Aby naprawdę docenić rolę, jaką odgrywa nasza Dusza, trzeba najpierw zrozumieć świat, w którym żyjemy.

To, co mówię może być zaskoczeniem, jednak świat nie powstał sam z siebie, został stworzony, miliony lat temu, w jednym celu stania się kolebką cywilizacji. Nie był to jedyny świat stworzony w ten sposób. Jednak to ten świat jest naszym domem. Jesteśmy jedenastą wielką cywilizacją, która powstała na tej Ziemi. Każda poprzednia cywilizacja kiedyś powstała, trwała i zakończyła swoje istnienie, to jest normalny proces. Tzw. Matrix, w którym żyjemy, jest sztucznym środowiskiem, w którym rozwijają się cywilizacje. Po każdej kolejnej Matrix jest zmieniany. Dotyczy on nie tylko trzeciego wymiaru, rozprzestrzenia się również na czwarty, zajmuje również wiele płaszczyzn, na które trafiamy, kiedy umieramy i wracamy z powrotem na Ziemię. Każda cywilizacja, osiągając szczyt swojego rozwoju, wpada w określony nurt samozniszczenia, nasza jest właśnie w tym miejscu. Kiedy następuje kres cywilizacji, wówczas natężenie energii, które nazywam Falą Życia, a które skupiają się u każdego człowieka w Polu Życia, zaczynają być na tyle destrukcyjne, że Wszechświat czuje się zagrożony. Nasza kolebka cywilizacji została stworzona w celu wypuszczenia we Wszechświat cywilizacji pokojowych. Nie ma kary Bożej. Nasz świat kończy się nie dlatego, że ktoś tak chce, on kończy się wtedy, kiedy to my sami stwarzamy destrukcyjne energie, które uruchamiają przycisk końca eksperymentu. Nasz sposób myślenia wypełniony agresywnymi energiami gniewu, dumy, zazdrości, pożądania, jest tak destrukcyjny, że decyduje o zakończeniu eksperymentu. Każda cywilizacja, kiedy dochodzi do kresu, musi wydać z siebie nową, właściwą cywilizację. Eksperyment kończy się wyprowadzeniem we Wszechświat, na nową płaszczyznę, najlepszej części cywilizacji. Ten proces już się zaczął. Żyjemy w świecie, który jest kolebką następnej cywilizacji, rodzi się nowa. Można powiedzieć, że jesteśmy w trakcie porodu, który zakończy się stworzeniem Nowego Świata, na nowej płaszczyźnie piątego wymiaru. Część ludzkości, która jest gotowa do przejścia, dostaje coś, co nazywam wewnętrznym oprogramowaniem.