Zbyszek Mrugała: Witam serdecznie słuchaczy Infry, dzisiejszym gościem jest Aleksander, opowie nam o odzyskiwaniu duszy, Witam Cię Aleksandrze!
Aleksander Deyev: Witam, może na początku porozmawiamy o świadomości posiadania duszy?
Z : No właśnie, o tym, czym jest dusza to chyba byłoby podstawą.

A : To jest trochę trudne, aby określić, czym jest dusza. Nie ma jednej definicji, nie ma jednego poglądu. O tym, jak ja określam duszę można przeczytać na mojej stronie. To jest specyficzne podejście do duszy, bo jest ono oparte na działaniach, na pracy z duszą. Dlatego moje podejście do duszy jest jak do narządu naszego ciała energetycznego, który jest w określonym miejscu, w określony sposób wygląda, ma określone wibracje, zanieczyszczenia, ma określone problemy, określone choroby. Na tym polega moja praca, rozwiązywanie tych problemów, leczenie różnych dolegliwości, które dusza posiada.

Z : Jesteś trochę jak psycholog?
A : Nie, to nie jest psycholog. Czasem jak psycholog, czasami jak ksiądz, czasami jak lekarz, a czasami jak doradca rodzinny albo finansowy. Na każdej płaszczyźnie przejawia się obecność duszy: w związkach, w życiu seksualnym, w relacjach rodzinnych, wychowaniu dzieci, w tym jak wydajemy pieniądze, jak je zarabiamy. To wszystko jest dziedziną duszy. Nie do końca jesteśmy świadomi tego. Nasza dusza ma całkowity wpływ na nasze życie, przejawia się na poziomie ciała, energii, emocji, psychiki. Przede wszystkim nasza otwartość, poszukiwanie wyższych doświadczeń, kontaktu z Bogiem, nasza ulotność, nasze marzenia to wszystko nasza dusza.
Z : No to wiemy już, czym jest dusza...
A : Nie, nie wiecie.
Z : Nie wiemy jeszcze? No to będę pytał dociekliwie.
A : Podejście, od którego ja zacząłem, gdy zacząłem pracować z duszą, to jest podejście przyjęte w BON. To jest oryginalna religia Tybetańczyków, powstała 18 tys. lat temu. Nauki, które tam powstały, są jedyne, (oprócz szamańskich) które uczą jak pracować z duszą. Ich zrozumienie opiera się na połączeniu pięciu najbardziej delikatnych, subtelnych świateł żywiołów. Są nimi: ziemia, woda, ogień, powietrze, przestrzeń. Każda dusza jest kombinacją tych pięciu żywiołów. U każdego człowieka jest jakiś żywioł dominujący, który decyduje o tym kim jesteśmy, on prowadzi nas przez całe życie. Ten żywioł może być zrównoważony, a może być wypalony, zniszczony. Może go brakować, albo być w nadmiarze. Równowaga tych żywiołów, to jest nasze zdrowie fizyczne, psychiczne, emocjonalne. Brak równowagi to choroby fizyczne, psychiczne, emocjonalne.
Z : To jak na razie jest jasne, bo w ezoteryce ludzie mówią na to strefy wieloświata, astralne, mentalne, przyczynowe, albo ciałami określają te poziomy i one się również odnoszą do powietrza, wody, ognia, ziemi.
A : To jest rozwidlenie energii na pięć podstawowych jakości energii, gdzie każda określona jest danym żywiołem i określonym przejawieniem. Ziemia to jest energia stabilności, pewności, siły. Element wody to jest elastyczność, wygoda, emocjonalność. Element ognia dynamiczność, rozwój, twórczość, seksualność; itd. Każdy z żywiołów jest powiązany z określoną jakością energii.
Z : No tak, dusze mam już trochę nakreśloną. Będziemy się domyślać co masz na myśli mówiąc o duszy. Teraz zabieramy się do roboty. Jak duszę można stracić, a jak później ją odzyskać?
A : To jest zajęcie, które wykonują szamani na całym świecie od tysięcy lat. Świat, w którym żyjemy jest podzielony na trzy poziomy: środkowy, górny i dolny to jest to drzewo życia. Tam jest korona, są korzenie. Dusza porusza się w trzech światach. Normalnie przebywa w naszym ciele, czasami ucieka do góry, czasami na dół podróżuje alb jest wyciągana. Jedną z przyczyn tego jest brak akceptacji Boga, albo odwrotnie - ogromna akceptacja i pragnienie bycia blisko Boga. Dusza poruszająca się do góry jest bliżej Boga, a kiedy nie mamy akceptacji, zrozumienia Boga, albo mamy poczucie grzechu, wtedy nasza dusza podróżuje na dół i to jest już całkiem inny świat. Świat centralny jest światem ludzi, świat dolny to dolny astral, a świat górny to górny astral.
Z : Dobrze się zanosi mamy już astral. Jesteś naszym człowiekiem. A teraz powiedz, po co dusza miałby się gubić?
A : To znaczy, że nie może nas znieść. Ma nas głęboko dosyć - naszego bólu, naszego krzyku, gniewu, naszych frustracji, niemocy, lęków, urojeń; itd. To znaczy, że dusza nie wytrzymuje nadmiaru cierpienia, które stwarzamy dla siebie w życiu. Żyjemy z naszym bólem, nieudanymi związkami, nieułożonymi relacjami z rodzicami i z dziećmi, naszym pracodawcą i pracownikami, z naszymi długami, kredytami, naszymi lękami przed przyszłością, obawami przed chorobami, samotnością, starością, biedą; itd. Wypełniamy siebie ogromną ilością bólu i cierpienia. Tego nasza dusza nie może wytrzymać. Ucieka od natłoku brudnych energii w tym kierunku, na który jesteśmy otwarci. Jeśli nie jesteśmy otwarci na Boga, nie szukamy tam wsparcia, ucieka w dół. Im więcej cierpienia i bólu zbieramy w swoim życiu, tym dalej od nas się odsuwa, stajemy się zniechęceni życiem, a dusza odsuwa się dalej, i kiedy odchodzi za daleko. Kiedy już nie jest w stanie sama wrócić, jest porywana stając się własnością kogoś innego, ktoś sobie ją przywłaszcza, ktoś nawet z niej korzysta, z energii, którą jest wypełniona. Mało tego korzysta z naszej energii. Bo my jesteśmy cały czas podłączeni do duszy, cały czas ją karmimy, utrzymujemy ją. Ta istota zaczyna ściągać energię przez nasze duszę. Trwa to czasami lata, dziesięciolecia. Stały upływ energii powoduje, że brak nam jej na wszystko: na zdrowie, na radość, na chęć do życia, na miłość - bardzo dużo ludzi żyje w ten sposób. To co opisuję na swojej stronie, nazywam epidemią porwań duszy. Od jakiegoś czasu obserwuję ogromne nasilenie tych porwań, jest bardzo dużo ludzi, których dusze zawieszone są bardzo głęboko w astralu.
Z : A jak to postrzegłeś? Skąd wiesz o tym?
A : Na co dzień z tymi ludźmi pracuję, moja praca jest powiązana jest z odzyskiwaniem ich dusz. Wyciąganiem ich z tych poziomów.
Z : Co zrobić żeby ona nie uciekała, a jak już ucieknie, to jak ją odzyskać. Jak ją złapać, gdzie jej szukać?
A : Podstawową sprawą jest, czy ktoś się tym w ogóle przejmuje. Niektórzy czują, że coś się stało, mówią: ?Utraciłem duszę i czuję, że trzeba ją odzyskać". Inni po dwudziestu latach nieobecności duszy nie czują niczego. Tłumaczę im, że czegoś im brakuje. ?Chyba pan żartuje, niczego mi nie brakuje" odpowiadają. Czasami ludzie czują ogromną stratę, a czasami nie czują niczego. Dlaczego? Jeśli człowiek podczas życia miał kontakt z duszą, żył pod jej wpływem to wtedy utrata duszy jest ogromną stratą. Ludzie tracą wówczas chęć do życia, chcą nawet popełniać samobójstwo. Jeśli człowiek nigdy w życiu nie miał najmniejszego kontaktu ze swoją duszą, to utrata jej nic nie znaczy. Nie wie co stracił. Jego życie, było puste, jałowe. Nie było w nim miłości, otwartości, prawdziwego uniesienia - nie czuje straty, bo ma nadal samochód stojący w garażu, nadal jest wypłata na koncie. To jest powiązane z dominującym elementem duszy. Ludzie z żywiołem ziemi są mało wrażliwi, utrata czegokolwiek nie fizycznego jest dla nich mało odczuwalna. Ludzie z dominującym elementem ognia czy powietrza - to bardzo delikatne i subtelne żywioły czuły natychmiastowo brak pasji, twórczości, brak pomysłów na życie, brak radości, chęci kontaktu z ludźmi, z życiem, ze światem.
Z : Mamy już różne choroby duszy. Troszkę pewnej diagnozy, czym to się objawia i jak rozpoznać. To teraz bierz się do roboty i opowiadaj jak się ratować.
A : Trzeba zechcieć.
Z : Powiedzmy, że większość naszych słuchaczy, chce już chcą, wykazali wolę, chcą się ratować, chcą odzyskać dusze, oczywiście jeżeli zgubili, albo przynajmniej poprawić sobie jakość życia. Dużo mówisz o energii Boga. O miłości, o sercu, to czytać można na Twojej stronie.
A : To też jest dziwne. Cała ta ezoteryka oparta jest na powtarzaniu: miłość, miłość, miłość. Wszystko jest zalane słodkim syropem miłości. Miłość jest jedynym określeń Boga w naszym życiu. Jest jeszcze radość, szczęście, spokój, równowaga, zadowolenie, śmiech i tysiąc innych rzeczy, które również Go określają. Z utratą duszy jest tak jak z zabłądzeniem w lesie. Jeśli nie widzisz kogoś, to możesz krzyczeć do niego, jak cię usłyszy, to może cię odnaleźć. Jeśli odejdziesz za daleko, to nie ważne jak głośno byś krzyczał nie jest w stanie do nas trafić. Tak samo jest z naszą duszą. Kiedy odchodzi za daleko, to nie ważne jak byśmy błagali i krzyczeli, ona nie wróci. Musi być ktoś, kto ją przyprowadzi, kto ją odnajdzie, odzyska, odbierze jeśli stała się czyjąś własnością, albo wykupi.
Z : Jesteś takim, który to robi ?
A : Tak. To jest bardzo niebezpieczne zajęcie, bo trzeba schodzić w takie obszary, w które zwykle nikt nie chcę wchodzić, nieczyste, bardzo nieprzyjemne, mało tego - bardzo niebezpieczne. Trzeba odzyskać duszę, odebrać ją nowemu właścicielowi i zwrócić człowiekowi, który ją stracił, albo u którego była skradziona.
Z : Jak Ty to robisz? Robisz sobie jakieś OOBE? Wychodzisz z ciała, czy jakieś techniki mentalne masz do tego? Jak się odzyskuje taką duszę, czy te zagubione aspekty?
A : A to moja słodka tajemnica. Trzeba mieć Boga po swojej stronie, nie da się tam zejść, jeśli nie ma się Go za plecami, trzeba mieć kontakt z Bogiem i to bardzo dobry. Nie da się w człowieku uzdrowić duszy bez pomocy Boga. Każdy człowiek jest w stanie to zrobić co robię ja.
Z : Czekaj, to ja mam pytanie, co zrobić żeby Bóg stał po naszej stronie?
A : Szukamy Boga w bardzo konkretnym miejscu, to miejsce nazywam ?telefonem do Boga", to jest nasze serce, w sercu mieszka dusza. Każdy telefon pracuje na określonej wibracji, żeby odzyskać Boga, trzeba mieć te wibracje duszy na określonej częstotliwości.
Z : A jak się rozpoznaje, że ma się kontakt z Bogiem?
A : Można to zmierzyć.
Z : A możesz teraz zmierzyć?
A : Już zmierzyłem, dlatego mówię o Tobie.
Z : Jakie wyniki?
A : Masz kontakt z Bogiem, masz otwartość i korzystasz z Niego.
Z : Mówiłeś coś o tym nowym świecie i o odzyskiwaniu części duszy Anioła, przyznam Ci, że nie zrozumiałem tego i chciałbym się dowiedzieć, co mógłbyś na ten temat powiedzieć. No i o tym okresie, nowym czasie, 10 latach.
A : Dusza Anioła to jest po prostu nazwa określonych zmian, w które wchodzimy, nazywam to też oprogramowaniem, które dostajemy od Boga kiedy nasza dusza jest warta specjalnej uwagi, kiedy zasługuje na szybszy rozwój. Tylko określone osoby mają te wyjątkowe wibracje duszy. Żeby rozpakować to oprogramowanie, muszę spełnić określone wymagania naszej duszy, wejść na określone wibracje. W różnych czasach, różne osoby to dostawały. To pomagało im wyjść poza granice, poza ograniczenia kulturowe, religijne, informacyjne itd. Dostawali większą wiedzę, wgląd, zrozumienie itd. 10 lat nastąpiło takie zjawisko, które nazywamy falą. Fala, przechodząc przez nasz Układ Słoneczny, przechodzi przez część naszej galaktyki albo przez całą galaktykę, przynosi określone zmiany energetyczne, tzn. podnosi wibracje. Jeśli popatrzymy na świat, to widać jak zmienia się, obserwujemy wzrost aktywności na Słońcu, wzrost aktywności wulkanów na Ziemi, zmiany pogody. Przechodzimy przez tą falę od 10 lat i będziemy przechodzić następne 50 lat. Cały czas przechodzenia przez falę to jest 60 lat, nastąpi nasilenie, spadek.
Z : Jak zabiegać o wsparcie Aniołów?
A : Anioły zmieniają nasz świat, wchodzą w danego człowieka i pomagają innym ludziom przez jego czyny, myśli i słowa. Są tacy ludzie, jest ich bardzo dużo, to jest ogromna przyjemność takich ludzi spotkać, dlatego czasami o tym mówię, o zabieganiu o Anioła. To jest przede wszystkim zabieganie o jakość naszej duszy. Anioły dostrzegają piękno naszej duszy. Mówi się, że Anioły to ogrodnicy, którzy dbają o ogródek, którym jest nasz świat, a nasza dusza jest kwiatem w tym ogrodzie, One dbają o piękno ogrodu, szukają pięknych kwiatów. Niektóre dusze ludzi są takimi pięknymi kwiatami, wtedy stają obok nich, tłumnie zbierają się, żeby podziwiać ich piękno. Nie trzeba o zabiegać o Anioły, trzeba po prostu mieć piękną duszę, same przyjdą.
Z : Kto daje to oprogramowanie?
A : Nazywam to istotami z siódmej gęstości. To oprogramowanie pozwoli nam przenieść naszą świadomość na nową częstotliwość, nową gęstość.
Z : Ty dostałeś już swoje oprogramowanie?
A : Tak, dlatego o tym rozmawiam.
Z : A jak Twoje wygląda?
A : Tak samo jak każde inne. Wszyscy dostajemy podobne oprogramowanie. W każdym wypadku program startowy jest podobny, dalsza część oprogramowania jest już bardzo indywidualna, w zależności od naszych rozwiniętych właściwości. Moje oprogramowanie jest powiązane z moją pracą, pomaga mi lepiej pracować, być bardziej skutecznym.
Z : Czy mógłbyś coś opowiedzieć o swoich przyjaciołach, czy znasz jakieś istoty duchowe, które by Ci pomagały w przyswajaniu tych programów?
A : Tak Zbyszku znam, tylko uważam, że o takich rzeczach się nie rozmawia. To jest bardzo osobista sprawa, która powinna zostać między mną, a tymi istotami. Korzystam z nich na co dzień i szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie pracy bez ich pomocy, bo odwalają większą cześć mojej pracy.
Z : No widzisz jednak dałeś radę coś tam powiedzieć, puścić parę.
A : Mam wspaniałych opiekunów, którzy bardzo pomagają mi w pracy. Bo widzisz, nie spotykam się z ludźmi, nie dotykam ich, jednak mam ogromny wpływ na ich życie, zmieniam ich życie. Żeby zmienić życie człowieka, trzeba dotknąć dziesiątek różnych warstw, różnych programów z tego żywota i z poprzednich, zmienić częstotliwość wibracji narządów. Każdą z tych warstw trzeba oczyścić, podnieść, podkręcić, naładować i bez wsparcia z góry nie da się tego zrobić.
Z : Na tym Aleksander musimy się dziś pożegnać. Dziękuje Ci i do usłyszenia. Również żegnam się ze słuchaczami.
A : Dziękuję. Miło było Cię usłyszeć.

 http://radio.paranormalium.pl