Ludzie często mówią: "jestem Duszą", albo "Dusza to moja nad świadomość", lub jeszcze "Dusza to wewnętrzne dziecko", a nawet "Dusza to mój Anioł Stróż", czy "Dusza to przewodnik duchowy". Jest bardzo wiele pomysłów na to, czym jest Dusza i gdzie ona się znajduje.

Nadszedł czas, żeby ludzkość uświadomiła sobie, że istnieje coś takiego, jak Cywilizacja Dusz. W naszym wszechświecie panuje prosta zasada: to jeden wielki teatr, w którym Bóg jest reżyserem i scenarzystą. Dusze są głównymi aktorami w tym przedstawieniu, sceny to światy, w których istnieją różne cywilizacje. Ciała istot są ubraniem i kostiumami dla sztuk, które Bóg wystawia. W naszym wszechświecie odgrywanych jest miliardy sztuk naraz, z różnego rodzaju cywilizacjami, mniej lub bardziej rozwiniętymi, posiadającymi mniej lub bardziej zagęszczone energetycznie ciała, pochodzące z różnych wymiarów i płaszczyzn. Bardzo często słyszę o wyjątkowości Ziemi we wszechświecie. To jest iluzja, podobna do iluzji narodu wybranego. Ziemia jest prowincjonalnym teatrem na mapie wszechświata. Ciała istot to kostiumy, w których występują Dusze. To jest właściwy pogląd na nasz wszechświat.
     Wszystkie cywilizacje, o których rozpisujemy się na Ziemi, to są tylko ubrania, lepiej lub gorzej uszyte, w których występują Dusze. Warto nareszcie popatrzeć na ten wszechświat oczami prawdziwych aktorów, w którym nasz świat jest tylko jedną z wielu scen. Świadomość kostiumu nie może się równać ze świadomością aktora. Celem grania w tych sztukach na każdej planecie jest zanikanie świadomości kostiumu i łączenie się ze świadomością aktora. Rozwój cywilizacji nie mierzy się rozwojem technologicznym, ani zdolnością podróżowania we wszechświecie, ale zdolnością życia ze swoją Duszą, częścią Boga w sobie.
     Podstawową sprawą jest niechęć uświadomienia sobie, że w naszym życiu jest jeszcze ktoś, kto nas cały czas obserwuje, jest świadom każdej naszej myśli, słowa, każdego czynu. Sama myśl o tym, że cały czas ktoś jest przy nas obecny i ma wpływ na nasze życie, jest dla wielu ludzi nie do przyjęcia. Próbują oni uciekać od tej informacji w różne wizje i iluzje. Najczęstsza z nich jest taka, że to człowiek jest Duszą i jego świadomość decyduje o wszystkim. Dlatego chciałbym zaznaczyć, że nie jesteśmy Duszą, ona jest całkowicie odrębnym bytem. Jako ciało mogę mieć 30, 50, 70 lat, może nawet 130, ale to wszystko. Dla Duszy to jest bardzo krótki wycinek czasu, bo dusza jest wieczna, tzn. była przed nami i będzie po nas.
     Kolejna iluzja polega na tym, że myślimy, że świadomość decyduje o wszystkim, a Dusza jest tylko małym dodatkiem do świadomości.
     Od swojej Duszy dowiedziałem się, że posiada 993 świadomości, zebrane w różnych światach, na różnych planetach, w różnych czasach. Wśród nich są świadomości roślin, zwierząt, oraz innych istot podobnych do ludzi, mniej lub bardziej rozwiniętych. Chcę przez to powiedzieć, że jesteśmy tylko jedną z wielu świadomości w kolekcji Duszy. Taką kolekcję posiada każda Dusza. W którymś momencie będzie możliwe poznanie przez nas innych świadomości własnej Duszy. Suma świadomości wszystkich wcieleń danej Duszy składa się na jej świadomość. Kiedy Dusza wchodzi w określony świat materialny i zaczyna się w nim poruszać, wtedy zaczyna powstawać świadomość. Im dłużej Dusza przebywa w tym świecie, tym bardziej ma rozbudowaną świadomość, z której korzysta. Świadomość powstaje w wyniku "ocierania" się Duszy o ten świat.
     W pewnym momencie Dusze zaczynają komunikować się z nami i tak się dzieje, kiedy osiągają określone wibracje. Mówię, że wtedy Dusze zaczynają świecić. Jednak jest to możliwe tylko wówczas, kiedy człowiek zbuduje odpowiednią relację z nią. Im częściej jej dotykamy, w im większej zgodzie z nią żyjemy, tym bardziej te wibracje się podnoszą. Kiedy Dusza zaczyna świecić, to zaczyna być zauważalna przez Boga pośród mroku, w którym żyjemy. Dostaje wtedy wyjątkowe wsparcie i ochronę, nazywam to częścią Duszy Anioła albo oprogramowaniem.
Nasze relacje z Duszą wspierają jej wibracje. Im one są wyższe, tym szybciej Dusza przechodzi od niżej wibrujących źródeł do źródeł wyżej wibrujących. Przebywając już w wysoko wibrującym źródle, może zacząć się przejawiać.
     Przejawienie Duszy w życiu, to na początku, stała jej obecność w naszych relacjach, powiększanie się zadowolenia, poczucia przyjemności w codziennym życiu. Prowadzi to w konsekwencji do szczęśliwego życia i osiągnięcia pełnego spełnienia, które jest realizacją planu, stworzonego wraz z Duszą przed rozpoczęciem tego żywota. Im wyższe wibracje Duszy, tym bardziej te trzy czynniki przejawiają się w naszym życiu. Dopóki sami nie zaczniemy się komunikować się z Duszą, ona nie zacznie wibrować na odpowiedniej częstotliwości. Komunikacja ta buduje między człowiekiem, a Duszą ścisły związek. Relacja ta musi opierać się na uczuciach, pragnieniu poznania swojej Duszy i zrozumieniu, że ten związek rzutuje na wszystkie inne związki w naszym życiu. Dużo się mówi o miłości do zwierząt, kwiatów, natury, lasów, niewielu zdaje sobie sprawę z tego, że związek z Duszą jest również budowany na uczuciach.
     Bardzo wiele osób, które kończą pracę ze mną i którym odzyskuję Duszę, traktuje ją jak magiczną różdżkę, która powinna załatwić ich wszystkie sprawy. Często dzwonią do mnie po dwóch tygodniach i mówią, że nadal nie mają upragnionego związku, albo wyczekiwanej pracy. Cud zmian w naszym życiu nie zaczyna się w momencie powrotu Duszy, ale kiedy zaczynamy korzystać ze wskazówek, które nam daje. Powrót Duszy daje nam szansę napisania nowego rozdziału swojego życia. Tylko, że to pisanie odbywa się już wspólnie. Musimy zaakceptować, że nie jesteśmy już sami. To już jest nasze wspólne życie, nasze wspólne wybory i decyzje, nasza wspólna odpowiedzialność. Nie ma już ja. Dzielimy z Duszą to ciało i to życie, mamy wspólną drogę i wspólną odpowiedzialność za końcowy wynik naszej podróży.