Zbyszek Mrugała: Witam serdecznie słuchaczy Infry, dzisiejszym gościem jest Aleksander, opowie nam o odzyskiwaniu duszy, Witam Cię Aleksandrze!
Aleksander Deyev: Witam, może na początku porozmawiamy o świadomości posiadania duszy?
Z : No właśnie, o tym, czym jest dusza to chyba byłoby podstawą.

A : To jest trochę trudne, aby określić, czym jest dusza. Nie ma jednej definicji, nie ma jednego poglądu. O tym, jak ja określam duszę można przeczytać na mojej stronie. To jest specyficzne podejście do duszy, bo jest ono oparte na działaniach, na pracy z duszą. Dlatego moje podejście do duszy jest jak do narządu naszego ciała energetycznego, który jest w określonym miejscu, w określony sposób wygląda, ma określone wibracje, zanieczyszczenia, ma określone problemy, określone choroby. Na tym polega moja praca, rozwiązywanie tych problemów, leczenie różnych dolegliwości, które dusza posiada.

Z : Jesteś trochę jak psycholog?
A : Nie, to nie jest psycholog. Czasem jak psycholog, czasami jak ksiądz, czasami jak lekarz, a czasami jak doradca rodzinny albo finansowy. Na każdej płaszczyźnie przejawia się obecność duszy: w związkach, w życiu seksualnym, w relacjach rodzinnych, wychowaniu dzieci, w tym jak wydajemy pieniądze, jak je zarabiamy. To wszystko jest dziedziną duszy. Nie do końca jesteśmy świadomi tego. Nasza dusza ma całkowity wpływ na nasze życie, przejawia się na poziomie ciała, energii, emocji, psychiki. Przede wszystkim nasza otwartość, poszukiwanie wyższych doświadczeń, kontaktu z Bogiem, nasza ulotność, nasze marzenia to wszystko nasza dusza.
Z : No to wiemy już, czym jest dusza...
A : Nie, nie wiecie.
Z : Nie wiemy jeszcze? No to będę pytał dociekliwie.
A : Podejście, od którego ja zacząłem, gdy zacząłem pracować z duszą, to jest podejście przyjęte w BON. To jest oryginalna religia Tybetańczyków, powstała 18 tys. lat temu. Nauki, które tam powstały, są jedyne, (oprócz szamańskich) które uczą jak pracować z duszą. Ich zrozumienie opiera się na połączeniu pięciu najbardziej delikatnych, subtelnych świateł żywiołów. Są nimi: ziemia, woda, ogień, powietrze, przestrzeń. Każda dusza jest kombinacją tych pięciu żywiołów. U każdego człowieka jest jakiś żywioł dominujący, który decyduje o tym kim jesteśmy, on prowadzi nas przez całe życie. Ten żywioł może być zrównoważony, a może być wypalony, zniszczony. Może go brakować, albo być w nadmiarze. Równowaga tych żywiołów, to jest nasze zdrowie fizyczne, psychiczne, emocjonalne. Brak równowagi to choroby fizyczne, psychiczne, emocjonalne.
Z : To jak na razie jest jasne, bo w ezoteryce ludzie mówią na to strefy wieloświata, astralne, mentalne, przyczynowe, albo ciałami określają te poziomy i one się również odnoszą do powietrza, wody, ognia, ziemi.
A : To jest rozwidlenie energii na pięć podstawowych jakości energii, gdzie każda określona jest danym żywiołem i określonym przejawieniem. Ziemia to jest energia stabilności, pewności, siły. Element wody to jest elastyczność, wygoda, emocjonalność. Element ognia dynamiczność, rozwój, twórczość, seksualność; itd. Każdy z żywiołów jest powiązany z określoną jakością energii.
Z : No tak, dusze mam już trochę nakreśloną. Będziemy się domyślać co masz na myśli mówiąc o duszy. Teraz zabieramy się do roboty. Jak duszę można stracić, a jak później ją odzyskać?
A : To jest zajęcie, które wykonują szamani na całym świecie od tysięcy lat. Świat, w którym żyjemy jest podzielony na trzy poziomy: środkowy, górny i dolny to jest to drzewo życia. Tam jest korona, są korzenie. Dusza porusza się w trzech światach. Normalnie przebywa w naszym ciele, czasami ucieka do góry, czasami na dół podróżuje alb jest wyciągana. Jedną z przyczyn tego jest brak akceptacji Boga, albo odwrotnie - ogromna akceptacja i pragnienie bycia blisko Boga. Dusza poruszająca się do góry jest bliżej Boga, a kiedy nie mamy akceptacji, zrozumienia Boga, albo mamy poczucie grzechu, wtedy nasza dusza podróżuje na dół i to jest już całkiem inny świat. Świat centralny jest światem ludzi, świat dolny to dolny astral, a świat górny to górny astral.
Z : Dobrze się zanosi mamy już astral. Jesteś naszym człowiekiem. A teraz powiedz, po co dusza miałby się gubić?
A : To znaczy, że nie może nas znieść. Ma nas głęboko dosyć - naszego bólu, naszego krzyku, gniewu, naszych frustracji, niemocy, lęków, urojeń; itd. To znaczy, że dusza nie wytrzymuje nadmiaru cierpienia, które stwarzamy dla siebie w życiu. Żyjemy z naszym bólem, nieudanymi związkami, nieułożonymi relacjami z rodzicami i z dziećmi, naszym pracodawcą i pracownikami, z naszymi długami, kredytami, naszymi lękami przed przyszłością, obawami przed chorobami, samotnością, starością, biedą; itd. Wypełniamy siebie ogromną ilością bólu i cierpienia. Tego nasza dusza nie może wytrzymać. Ucieka od natłoku brudnych energii w tym kierunku, na który jesteśmy otwarci. Jeśli nie jesteśmy otwarci na Boga, nie szukamy tam wsparcia, ucieka w dół. Im więcej cierpienia i bólu zbieramy w swoim życiu, tym dalej od nas się odsuwa, stajemy się zniechęceni życiem, a dusza odsuwa się dalej, i kiedy odchodzi za daleko. Kiedy już nie jest w stanie sama wrócić, jest porywana stając się własnością kogoś innego, ktoś sobie ją przywłaszcza, ktoś nawet z niej korzysta, z energii, którą jest wypełniona. Mało tego korzysta z naszej energii. Bo my jesteśmy cały czas podłączeni do duszy, cały czas ją karmimy, utrzymujemy ją. Ta istota zaczyna ściągać energię przez nasze duszę. Trwa to czasami lata, dziesięciolecia. Stały upływ energii powoduje, że brak nam jej na wszystko: na zdrowie, na radość, na chęć do życia, na miłość - bardzo dużo ludzi żyje w ten sposób. To co opisuję na swojej stronie, nazywam epidemią porwań duszy. Od jakiegoś czasu obserwuję ogromne nasilenie tych porwań, jest bardzo dużo ludzi, których dusze zawieszone są bardzo głęboko w astralu.
Z : A jak to postrzegłeś? Skąd wiesz o tym?
A : Na co dzień z tymi ludźmi pracuję, moja praca jest powiązana jest z odzyskiwaniem ich dusz. Wyciąganiem ich z tych poziomów.
Z : Co zrobić żeby ona nie uciekała, a jak już ucieknie, to jak ją odzyskać. Jak ją złapać, gdzie jej szukać?
A : Podstawową sprawą jest, czy ktoś się tym w ogóle przejmuje. Niektórzy czują, że coś się stało, mówią: ?Utraciłem duszę i czuję, że trzeba ją odzyskać". Inni po dwudziestu latach nieobecności duszy nie czują niczego. Tłumaczę im, że czegoś im brakuje. ?Chyba pan żartuje, niczego mi nie brakuje" odpowiadają. Czasami ludzie czują ogromną stratę, a czasami nie czują niczego. Dlaczego? Jeśli człowiek podczas życia miał kontakt z duszą, żył pod jej wpływem to wtedy utrata duszy jest ogromną stratą. Ludzie tracą wówczas chęć do życia, chcą nawet popełniać samobójstwo. Jeśli człowiek nigdy w życiu nie miał najmniejszego kontaktu ze swoją duszą, to utrata jej nic nie znaczy. Nie wie co stracił. Jego życie, było puste, jałowe. Nie było w nim miłości, otwartości, prawdziwego uniesienia - nie czuje straty, bo ma nadal samochód stojący w garażu, nadal jest wypłata na koncie. To jest powiązane z dominującym elementem duszy. Ludzie z żywiołem ziemi są mało wrażliwi, utrata czegokolwiek nie fizycznego jest dla nich mało odczuwalna. Ludzie z dominującym elementem ognia czy powietrza - to bardzo delikatne i subtelne żywioły czuły natychmiastowo brak pasji, twórczości, brak pomysłów na życie, brak radości, chęci kontaktu z ludźmi, z życiem, ze światem.
Z : Mamy już różne choroby duszy. Troszkę pewnej diagnozy, czym to się objawia i jak rozpoznać. To teraz bierz się do roboty i opowiadaj jak się ratować.
A : Trzeba zechcieć.
Z : Powiedzmy, że większość naszych słuchaczy, chce już chcą, wykazali wolę, chcą się ratować, chcą odzyskać dusze, oczywiście jeżeli zgubili, albo przynajmniej poprawić sobie jakość życia. Dużo mówisz o energii Boga. O miłości, o sercu, to czytać można na Twojej stronie.
A : To też jest dziwne. Cała ta ezoteryka oparta jest na powtarzaniu: miłość, miłość, miłość. Wszystko jest zalane słodkim syropem miłości. Miłość jest jedynym określeń Boga w naszym życiu. Jest jeszcze radość, szczęście, spokój, równowaga, zadowolenie, śmiech i tysiąc innych rzeczy, które również Go określają. Z utratą duszy jest tak jak z zabłądzeniem w lesie. Jeśli nie widzisz kogoś, to możesz krzyczeć do niego, jak cię usłyszy, to może cię odnaleźć. Jeśli odejdziesz za daleko, to nie ważne jak głośno byś krzyczał nie jest w stanie do nas trafić. Tak samo jest z naszą duszą. Kiedy odchodzi za daleko, to nie ważne jak byśmy błagali i krzyczeli, ona nie wróci. Musi być ktoś, kto ją przyprowadzi, kto ją odnajdzie, odzyska, odbierze jeśli stała się czyjąś własnością, albo wykupi.
Z : Jesteś takim, który to robi ?
A : Tak. To jest bardzo niebezpieczne zajęcie, bo trzeba schodzić w takie obszary, w które zwykle nikt nie chcę wchodzić, nieczyste, bardzo nieprzyjemne, mało tego - bardzo niebezpieczne. Trzeba odzyskać duszę, odebrać ją nowemu właścicielowi i zwrócić człowiekowi, który ją stracił, albo u którego była skradziona.
Z : Jak Ty to robisz? Robisz sobie jakieś OOBE? Wychodzisz z ciała, czy jakieś techniki mentalne masz do tego? Jak się odzyskuje taką duszę, czy te zagubione aspekty?
A : A to moja słodka tajemnica. Trzeba mieć Boga po swojej stronie, nie da się tam zejść, jeśli nie ma się Go za plecami, trzeba mieć kontakt z Bogiem i to bardzo dobry. Nie da się w człowieku uzdrowić duszy bez pomocy Boga. Każdy człowiek jest w stanie to zrobić co robię ja.
Z : Czekaj, to ja mam pytanie, co zrobić żeby Bóg stał po naszej stronie?
A : Szukamy Boga w bardzo konkretnym miejscu, to miejsce nazywam ?telefonem do Boga", to jest nasze serce, w sercu mieszka dusza. Każdy telefon pracuje na określonej wibracji, żeby odzyskać Boga, trzeba mieć te wibracje duszy na określonej częstotliwości.
Z : A jak się rozpoznaje, że ma się kontakt z Bogiem?
A : Można to zmierzyć.
Z : A możesz teraz zmierzyć?
A : Już zmierzyłem, dlatego mówię o Tobie.
Z : Jakie wyniki?
A : Masz kontakt z Bogiem, masz otwartość i korzystasz z Niego.
Z : Mówiłeś coś o tym nowym świecie i o odzyskiwaniu części duszy Anioła, przyznam Ci, że nie zrozumiałem tego i chciałbym się dowiedzieć, co mógłbyś na ten temat powiedzieć. No i o tym okresie, nowym czasie, 10 latach.
A : Dusza Anioła to jest po prostu nazwa określonych zmian, w które wchodzimy, nazywam to też oprogramowaniem, które dostajemy od Boga kiedy nasza dusza jest warta specjalnej uwagi, kiedy zasługuje na szybszy rozwój. Tylko określone osoby mają te wyjątkowe wibracje duszy. Żeby rozpakować to oprogramowanie, muszę spełnić określone wymagania naszej duszy, wejść na określone wibracje. W różnych czasach, różne osoby to dostawały. To pomagało im wyjść poza granice, poza ograniczenia kulturowe, religijne, informacyjne itd. Dostawali większą wiedzę, wgląd, zrozumienie itd. 10 lat nastąpiło takie zjawisko, które nazywamy falą. Fala, przechodząc przez nasz Układ Słoneczny, przechodzi przez część naszej galaktyki albo przez całą galaktykę, przynosi określone zmiany energetyczne, tzn. podnosi wibracje. Jeśli popatrzymy na świat, to widać jak zmienia się, obserwujemy wzrost aktywności na Słońcu, wzrost aktywności wulkanów na Ziemi, zmiany pogody. Przechodzimy przez tą falę od 10 lat i będziemy przechodzić następne 50 lat. Cały czas przechodzenia przez falę to jest 60 lat, nastąpi nasilenie, spadek.
Z : Jak zabiegać o wsparcie Aniołów?
A : Anioły zmieniają nasz świat, wchodzą w danego człowieka i pomagają innym ludziom przez jego czyny, myśli i słowa. Są tacy ludzie, jest ich bardzo dużo, to jest ogromna przyjemność takich ludzi spotkać, dlatego czasami o tym mówię, o zabieganiu o Anioła. To jest przede wszystkim zabieganie o jakość naszej duszy. Anioły dostrzegają piękno naszej duszy. Mówi się, że Anioły to ogrodnicy, którzy dbają o ogródek, którym jest nasz świat, a nasza dusza jest kwiatem w tym ogrodzie, One dbają o piękno ogrodu, szukają pięknych kwiatów. Niektóre dusze ludzi są takimi pięknymi kwiatami, wtedy stają obok nich, tłumnie zbierają się, żeby podziwiać ich piękno. Nie trzeba o zabiegać o Anioły, trzeba po prostu mieć piękną duszę, same przyjdą.
Z : Kto daje to oprogramowanie?
A : Nazywam to istotami z siódmej gęstości. To oprogramowanie pozwoli nam przenieść naszą świadomość na nową częstotliwość, nową gęstość.
Z : Ty dostałeś już swoje oprogramowanie?
A : Tak, dlatego o tym rozmawiam.
Z : A jak Twoje wygląda?
A : Tak samo jak każde inne. Wszyscy dostajemy podobne oprogramowanie. W każdym wypadku program startowy jest podobny, dalsza część oprogramowania jest już bardzo indywidualna, w zależności od naszych rozwiniętych właściwości. Moje oprogramowanie jest powiązane z moją pracą, pomaga mi lepiej pracować, być bardziej skutecznym.
Z : Czy mógłbyś coś opowiedzieć o swoich przyjaciołach, czy znasz jakieś istoty duchowe, które by Ci pomagały w przyswajaniu tych programów?
A : Tak Zbyszku znam, tylko uważam, że o takich rzeczach się nie rozmawia. To jest bardzo osobista sprawa, która powinna zostać między mną, a tymi istotami. Korzystam z nich na co dzień i szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie pracy bez ich pomocy, bo odwalają większą cześć mojej pracy.
Z : No widzisz jednak dałeś radę coś tam powiedzieć, puścić parę.
A : Mam wspaniałych opiekunów, którzy bardzo pomagają mi w pracy. Bo widzisz, nie spotykam się z ludźmi, nie dotykam ich, jednak mam ogromny wpływ na ich życie, zmieniam ich życie. Żeby zmienić życie człowieka, trzeba dotknąć dziesiątek różnych warstw, różnych programów z tego żywota i z poprzednich, zmienić częstotliwość wibracji narządów. Każdą z tych warstw trzeba oczyścić, podnieść, podkręcić, naładować i bez wsparcia z góry nie da się tego zrobić.
Z : Na tym Aleksander musimy się dziś pożegnać. Dziękuje Ci i do usłyszenia. Również żegnam się ze słuchaczami.
A : Dziękuję. Miło było Cię usłyszeć.

 http://radio.paranormalium.pl

Zbyszek Mrugała : Witam serdecznie wszystkich słuchaczy Infry, Radia Paranormalium, Radia Wolne Media oraz wszystkie osoby, które przyszły zainteresowane naszymi audycjami. Po raz drugi gościem jest Aleksander. Witam Cię Aleksandrze!
Aleksander Deyev : Witam Wszystkich!
Z.M: Dzisiaj oczywiście będziemy kontynuować temat zmiany świadomości. Więc Aleksandrze, kontynuujemy to, czego nie skończyliśmy ostatnim razem.
A.D: Porozmawiamy trochę o tych zmianach, przez które przechodzi nasz Świat, Ziemia, Układ Słoneczny. Te zmiany rozpoczęły się wraz z wchodzeniem naszej galaktyki w określoną falę wibracyjną, która wychodzi z centrum naszego Wszechświata i przez którą będziemy przechodzić przez najbliższe 50 lat. Powoduje ona określone energetyczne zmiany na poziomie naszego ciała, naszej psychiki, energii, emocji, tak samo zmieniając energię naszego świata zewnętrznego. Powoduje też zwiększenie ilości zaburzeń pogodowych.


A więc tak wracamy do tych przemian, co jest najbardziej ciekawe. Wszyscy są ciekawi, czy coś się stanie. Co nas czeka w najbliższych latach?
A.D: Jest określona grupa ludzi, których wibracja duszy jest wystarczająco wysoka, którzy albo już mają procesor działający z określoną częstotliwością (może już rozpakować to oprogramowanie w każdej chwili) albo ludzie, którzy za chwilę mogą osiągnąć ten stan. Ludzie, którzy osiągają wysokie wibracje duszy, dostają to oprogramowanie, które rozpakowuje się określony czas, to rozpakowanie powoduje zmiany w nas samych. Zmienia nasz sposób patrzenia na siebie, na ludzi, na życie zmieniając jakość naszego życia, zmieniając aktywność naszego mózgu, usuwa problemy z naszego życia finansowe, zdrowotne, emocjonalne. Czym dalej idziemy, zmiana jest bardziej subtelna. Zmiana powoduje powstawanie nowych jakości, możliwości, potencjału, którego wcześniej nie mieliśmy. Widzimy więcej, rozumiemy więcej, postrzegamy więcej, odbieramy więcej, czujemy więcej. Mamy lepszą pamięć, większe zdolności, itd. Tak naprawdę nie mam do końca pojęcia jak będą wyglądać zmiany, bo sam ich do końca nie przeszedłem. Dlatego mogę rozmawiać tylko o zmianach, których sam doświadczyłem i które mogę sprawdzić w innych ludziach, z którymi pracuję. Głównym celem tych zmian jest stworzenie możliwości przejścia na nową płaszczyznę, to się nazywa ?Planem ewakuacji Ziemi". Każda cywilizacja, która istniała na Ziemi, miała określony czas swojego rozwoju, a potem była usuwana. W każdej cywilizacji w jakimś momencie nasila się zdolność samozniszczenia. Nasza cywilizacja jest bardzo blisko tego, żeby sama się zniszczyć w najbliższych 90 latach. Przed tym okresem, zanim sami siebie zniszczymy, powstaje furtka - możliwość wejścia na inny poziom. Z tej możliwości skorzystają ludzie, którzy są na to przejście gotowi.
Z.M: I gdzie oni wtedy przejdą?
A.D: Powstaje coś takiego jak Nowa Ziemia. Ta Nowa Ziemia powstaje na nowej płaszczyźnie czwartej gęstości (czwartego wymiaru). To będzie całkowicie nowy początek, stworzymy całkowicie nową cywilizację. Tylko nie będzie to początek od zera. Przeniesiemy tam naszą cywilizację w najlepszym wydaniu. Jeśli zrealizujemy nasze oprogramowanie w tym żywocie, to w następnym żywocie odrodzimy się na innej płaszczyźnie. Tzn., jeśli przeniesiemy naszą świadomość na nową gęstość, w której odrodzimy się w następnym żywocie.
Z.M: A co będzie z tymi co nie dadzą rady?
A.D: Zostaną tutaj. W tym świecie, w którym jesteśmy. Jednak w tym przejściu jest coś wyjątkowego, bo razem z nami przechodzi na inną częstotliwość cały Układ Słoneczny, nasza Ziemia, Księżyc, inne planety. Dusza Ziemi przechodzi razem z nami. To jest określony proces, który już trwa i kończy się za około 70 lat.
Z.M: Skąd znasz te daty?
A.D: To jest też część tego oprogramowania, określone informacje, określona wiedza, którą każdy może odczytać. Ziemia zacznie być oczyszczana za 90 lat. Te istoty, które zostaną tutaj nie będą miały łatwo. Dla nich przygotowano całkowicie inne rozwiązanie. Oglądałeś ?Avatara"?
Z.M: Tak
A.D: Wyhodowane sztucznie sklonowane ciała, które były kierowane świadomością ludzi. Coś takiego powstanie dla tych ludzi, którzy zostaną. Dla określonej grupy ludzi będą stworzone nowe ciała, które rozpoczną od stworzenia nowej cywilizacji na Egzoplanecie, odległej gdzieś 20 lat świetlnych od nas, bardzo podobnej do Ziemi.
Z.M: Ona teraz jest, czy jeszcze jej nie ma?
A.D: Istnieje, ale nie jest jeszcze zasilona. Nowe ciała będą sztucznie dopasowane do warunków na tej Ziemi, będą kierowane świadomością ludzi i zwierząt,
Z.M: A kto się zajmie tą robotą?
A.D: Jest taka firma? Istoty, które są wyżej rozwinięte niż my, pomagają nam przeprowadzać się na wyższe poziomy.
Z.M: Już się bałem, że jakaś firma z Polski?
A.D: Przykro mi, ale nie. Firmy, która istnieją w całym naszym Wszechświecie, które zajmują się pomaganiem różnym cywilizacjom w czasie wchodzenia na wyższe poziomy ewolucyjne.
Z.M: Jedyną możliwością, żeby te daty poznać, trzeba dotrzeć do tego programu i wtedy się już będzie widziało te daty?
A.D: Trzeba nauczyć się z niego korzystać
Z.M: To będzie ciężko, bo jak ktoś tych programów nie dostał, to nie będzie Ci wierzył.
A.D: To jest doświadczenie, nie musi w nic wierzyć. Dostaje albo nie dostaje.
Z.M: Znasz kogoś, kto jeszcze dostał taki program i już tak daleko jest z nim zaznajomiony?
A.D: Szczerze powiedziawszy, widzę w Twoim i moim środowisku ogromną ilość ludzi, którzy przez to przechodzą. Na razie to przechodzenie jest nieświadome. Uświadomi się to w jakimś momencie, kiedy nie będzie można już tego już nie zauważyć.
Z.M: A znają też te daty?
A.D: Myślę, że na razie nie.
Z.M: To by znaczyło, że jesteś jednym z tych prekursorów, jedną z pierwszych osób, które się załapały aż tak daleko, czy rozwinęły ten program.
A.D: Może jedynie bardziej interesującą się szczegółami tak mógłbym powiedzieć. Znam bardzo wielu ludzi, którzy przechodzą przez te programy. W ich wypadku to wygląda trochę inaczej. Widzą, że coś się dzieję, widzą, że czegoś doświadczają coś jest nowego w życiu, od dwóch, pięciu lat. Oprogramowanie może działać już od 10 lat, to znaczy, że są ludzie, którzy już prawie skończyli otwierać to oprogramowanie. Tylko tak, jak powiedziałem to nie jest wspólne oprogramowanie, ale indywidualnie, dopasowane do każdego z nas.
16. Z.M: Nawet jakbym chciał wierzyć, czy nie wierzyć, to jedno i tak jest pewne, że te poziomy istnieją.
A.D: Za miesiąc zaczniesz tego doświadczać. Odczujesz to, o ile będziesz przytomny, żeby zauważyć zmianę.
Z.M: A skąd wiesz, że za miesiąc? Jak mnie wykryłeś?
A.D: Rozmawialiśmy o tym - zmiana wibracji Twojej duszy, kiedy ona będzie odpowiednia. Twój komputer biologiczny musi być gotowy, żeby to przyjąć.
Z.M: A z tego co wiesz, to jakie są te wyższe poziomy? Jak będą wyglądać? Jak będą się ludzie zachowywać?
A.D: Nie ma się co domyślać, bo nie wiem i nie chcę spekulować na ten temat chcę tego doświadczyć. Chcę naprawdę to zobaczyć, a później Ci opowiem. Może Ty będziesz szybszy ode mnie.
Z.M: Może, będziemy się ściągać.
A.D: Nie trzeba, wszyscy tam trafimy. Nie mamy innej drogi. To jest ?Plan ewakuacji Ziemi". To jest plan ewakuacji naszej kultury, naszej cywilizacji na całkowicie inną płaszczyznę.
Z.M: Jakbyś mógł jeszcze coś powiedzieć o tej Twojej metodzie leczenia. Mówiłeś, że stosujesz technikę wizualizacji, ludzie się bardzo interesują tym bo to zawsze podniecało ludzi, fascynowało ich, każdy sobie wyobraża, że może wziąć w swoje ręce swoje zdrowie i sam starać się coś ze sobą zrobić, gdy na przykład zacznie chorować, czy coś mu się źle dzieje. Jakbyś mógł poruszyć jeszcze tą kwestię. Jak się samemu leczyć, jak zrobić taką wizualizację, żeby samemu sobie pomóc. Bo wszystkich potrzebujących Ci na głowę nie zrzucimy. Dobrze by było dać im jakąś radę, żeby chociaż część z nich sobie poradziła.
A.D: Rada jest prosta. Wszystko zaczyna się od uświadamiania siebie, że wszystko jest energią. W stu procentach nie wierzymy w to, póki nie jesteśmy przekonani, że wszystko myśli, słowa, marzenia, wspomnienia, zapachy, kolory, światła, każde nasze słowo, każdy nasz ruch jest określonym przepływem energii. Póki tego nie zaakceptujemy, niczego nie zrobimy. Kiedy to zaakceptujemy i zrozumiemy, to możemy wpływać na każdą energię, bo sami jesteśmy energią. To my jesteśmy narzędziem, którym zmieniamy świat. Swoją energią możemy zmienić każdą inną energię, w mniejszym lub większym stopniu. Ta wizualizacja, to skupienie określonej jakości energii w konkretnym miejscu. Można dodać energii, która czyści, można dodać energii, która wzmacnia, można dodać energii, która rozluźnia, stymuluje, która rozrusza, która otwiera to jest pewna jakość. Jakość określonych energii, którą dodajemy w określone miejsce, w określonej chwili. Można stworzyć kombinacje tych energii i to będzie jak formuła alchemiczna, jak lek, który może powodować określone zmiany. Na tym polega moja praca. Nigdy nie spotykam się z ludźmi, z którymi pracuję. Nie widzę ich, słyszę tylko ich głos przez telefon.
Z.M: Możesz mi coś zrobić, a ja się będę starał rozpoznać, czy coś do mnie dociera od Ciebie?
A.D: Nie, nie to nie jest cyrk. Widzisz, ludzie, którzy bawią się w takie rzeczy, to są ludzie, którzy nie wierzą w to do końca i cały czas chcą udowodnić innym, że mają rację. Nie muszę tego robić, nie muszę niczego nikomu udowadniać, ja po prostu zmieniam życie ludzi i robię to od 15 lat. Dlatego to, czy poczujesz ciepło czy mrowienie, to niczego nie zmieni.
Z.M: Ale to już dużo jest, żeby to poczuć.
A.D: To możesz poczuć u każdego bioenergoterapeuty. Położy na Ciebie rękę i Ty powiesz ?o jest ciepło" i co to daje? Bo widzisz, leczyć można na różne sposoby można leczyć lekami, ziołami, kroplami, masażem, dietą, dotykiem a można też leczyć swoją obecnością. Leczę swoją obecnością innych ludzi, wchodzę w ich pole energetyczne. Niczego więcej nie muszę robić, moja obecność zmienia ich pole energetyczne, zmienia energię psychiki, energię emocji. Jedyne co robię, to otwieram energię, która do nich dopływa, energię Boga, łącze ich z Bogiem. Mogę to zrobić tylko wtedy, gdy posprzątam w duszy, gdy podniosę wibracje duszy, tylko wtedy dusza będzie w stanie odbierać energię Boga. Kiedy to już się stanie, proces uzdrawiania zaczyna się samoczynnie. Dalej nic nie muszę robić, tylko pilnować, żeby ten kanał się nie zamknął, żeby ta energia nie znikła, żeby wypełniała ciało człowieka. Tak to wszystko działa.
23. Z.M: Powiedziałeś, że ja jestem w elemencie wody i mi się połowa wody wypaliła, to teraz znaczy jaki jestem? Już suchy?
A.D: Zużyty, wysuszony. Brak Ci poczucia komfortu. Nie masz już w życiu już takiej przyjemności jak kiedyś. Wszystko jest trochę przytępione, trochę wypompowane i zużyte.
Z.M: A te inne elementy? Ogień, powietrze, jak tam u mnie stoją?
A.D: Elementem, który jest naprawdę ważny, jest element dominujący, określa jakość Twojej duszy. Drugim elementem jest siła życiowa, sposób w jaki się przejawiasz, to jest przestrzeń. Wszechstronność to Twoja cecha. Możesz łączyć różne wątki, różnych ludzi, różne pomysły - bezproblemowo. Łatwo odnajdujesz się w innych rzeczywistościach. W Twoim wypadku dodałbym wody.
Z.M: Gdybym wiedział o tej wodzie i się uzupełnił, to nie musiałbym się kłócić latami na forach internetowych? A jak sprawdzasz ilość tej wody? Przy pomocy różdżki?
A.D: Wahadełka
Z.M: Da się nauczyć korzystać z wahadełka?
A.D: W moim przypadku nie da się, bo poszedłem kiedyś do faceta, który był ?największym mistrzem od różdżkowania i wahadełkowania" i on popatrzał na mnie i powiedział: ?Nie masz szans się nauczyć, nigdy nie będziesz z tego korzystał" I od tego momentu korzystam z wahadełka, nie wypuszczam go z ręki. Ułatwia ono sprawdzenie ilości, bo łatwo powiedzieć brak wody. Z wahadełkiem mogę powiedzieć dokładnie - w procentach. Wahadełko pozwala być bardzo precyzyjnym i konkretnym. Można sprawdzić bardzo konkretny stan psychiczny, emocjonalny, wibrację duszy.
Z.M: Jak myślisz jak to może działać? Jak to może wahadełko pokazać takie rzeczy?
A.D: Ponownie wracamy do tego, że wszystko jest energią, wibracją. Wahadełko niczego nie daje, tak jak młotkiem można korzystać w jedną albo drugą stronę tak samo z wahadełkiem. Odczyty z wahadełka dają nam możliwość sprecyzowania odpowiedzi. W tej chwili jak rozmawiam z Tobą, to ?dotykam" Ciebie. Powiedzieć Ci, ile razy Cię ?dotknąłem" w czasie rozmowy? Dziewięćdziesiąt z czymś razy. Tyle mamy połączeń. Ja mam ze swojej strony do Ciebie, ty masz wobec mnie sześć połączeń. Sześć razy mnie dotknąłeś, ja Ciebie dziewięćdziesiąt dziewięć. Widzisz, ja ?dotykam", bo robię to zawodowo, muszę to robić, bo podczas każdej rozmowy pracuję.
Z.M: Wszędzie mam siniaki! Nie tak mocno! Nie mam siniaków, oszukiwałem?
A.D: Wziąłem dziewięćdziesiąt dziewięć pomiarów Twojej energii w różnych miejscach Twojego ciała. Każdy pomiar był inny. To jest informacja, która gdzieś jest zebrana, skupiona i można ją odczytać to pomiar energetyczny. (...)
Z.M: Na czym polega jasnowidzenie?
A.D: Kiedy rodzimy się, mamy do wyboru dziewięć rzeczywistości wirtualnych, z których wybieramy tylko jedną. Każdy człowiek ma dziewięć dróg życia, przez które może przejść. Taki jest nasz Wszechświat. Pierwszy wszechświat miał tylko jedną drogę, drugi dwie, trzeci trzy... nasz jest dziewiąty. To znaczy, dziewięć wizji albo dziewięć opcji naszego Wszechświata. Te wszystkie opcje są jakby rzeczywistością wirtualną. Kiedy wybieramy jedną z nich, ta wizja materializuje się. Nie jesteśmy tego świadomi. Każdy człowiek przechodzi przez ?skrzyżowania", odstępy między skrzyżowaniami są inne u każdego człowieka. Na takim skrzyżowaniu wybieramy następną wizję, albo podążamy tą samą drogą. Gdy wybieramy określoną wizję, to ta, która była wirtualna materializuje się w ciągu paru sekund, stwarzając rzeczywistość całkiem inną niż była. Każdy człowiek ma możliwość wyboru, tylko w większości wypadków decyzje podejmuje nasze ego. Nasze ego podejmuje zawsze najgorsze wybory. Możemy wybrać dobrze, na swojej stronie piszę o tym, co pomaga nam dokonać właściwego wyboru. Dobrze wybieramy, kiedy kierujemy się duszą, nasza dusza jest podłączona do Boga. Kiedy żyjemy w zgodzie z duszą, dokonujemy najlepszych wyborów, wybieramy dobre drogi. Kiedy wybieramy lepsze drogi, jesteśmy szczęśliwi. Czasami rozbieżność drogi, którą wybiera dla nas Bóg, a tą którą wybieramy sami jest bardzo duża. Drogę wybieramy na podstawie naszej ogólnej wibracji, która jest zbiorem wszystkich naszych emocji, uczuć, pragnień itd. Niektóre drogi prowadzą do chorób, wypadków samochodowych, więzienia, niektóre drogi prowadzą do rozstania w związku, niektóre prowadzą do kariery i udanego, szczęśliwego życia. Jasnowidzenie, znaczy dla mnie widzieć najbardziej wiarygodną przyszłość, albo możliwość wyboru określonej drogi. Czy to nie jest ciekawe?
Z.M: Jest ciekawe
A.D: Ludzie, którzy szukają wiedzy, znajdą jej wystarczająco dużo, żeby się obudzić. Opowiem Ci historię. Artykuł na mojej stronie, pt.: ?Przebudzenie duszy", mówi o zmianach, przez które przechodzimy. On właściwie nie został napisany do wszystkich ludzi, on jest napisany do określonych ?Istot światła" tak je nazywam. A prawdziwa nazwa, to ?Przychodzący z Falą". To są istoty, które przyszły do naszego świata żeby pomóc nam przełamać barierę niezrozumienia, przełamać brak wiedzy, przełamać mentalne ograniczenia, tępotę, itd. To jest ?pomoc humanitarna" istot z wyższych światów, które w tej chwili dostają oprogramowanie, które pomaga im odzyskać pamięć kim są. Napisałem ten artykuł dla osób, które odzyskują swoją pamięć, dla tych strażników światła. W tym artykule zakodowane są słowa kluczowe, które pomaga im odzyskać pamięć. Zrobiłem to nie do końca świadomy, po co to robię, później okazało się, że musiałem tak zrobić. I te istoty zwracają się do mnie z podziękowaniem, że czytając tekst przypominają sobie, kim naprawdę są. Pytają, aby upewnić się czy naprawdę dobrze zrozumieli, czy naprawdę są Istotami Światła, tymi ?Przychodzącymi z Falą".
Z.M: Czas dobiega końca i musimy się z Tobą pożegnać Aleksandrze. Żegnamy Aleksandra i do usłyszenia za tydzień.
A.D: Dziękuję, bardzo miło było mi rozmawiać.

http://radio.paranormalium.pl