Od: Kasia, przesłane 20.11.2017

Panie Aleksandrze, minęło właśnie 101 dni, odkąd moja Piękna Dusza do mnie powróciła. 

Odczułam ogromną potrzebę podziękowania Panu za całą pracę, jaką włożył Pan w jej powrót i przygotowanie mnie, na ten wspaniały dzień. 

 
101 dni, a moje życie obróciło się o 180 stopni, fiknęło koziołka i zatańczyło salsę ;). 
Wszystko poszło w zupełnie, ale to totalnie innym kierunku, niż się tego spodziewałam. W życiu nie pomyślałabym ,że znajdę się tu,gdzie teraz jestem. Ale jestem szczęśliwa i w końcu jestem zdrowa! Czuję się dobrze, mam siły, chęci do życia i tyle Światła w sobie. 
 
Muszę też pochwalić moją Duszę, bo bardzo się stara i dzielnie mnie prowadzi. Może nie zawsze się rozumiemy i bywa, że z premedytacją milknie, bym sama do czegoś doszła, ale kocham Ją strasznie mocno. I czuję, że ona mnie też <3 
 
Także raz jeszcze ogromnie dziękujemy i życzymy Panu dojścia do miejsca, do którego z Pana Duszą zmierzacie. 
Z wyrazami miłości, 
Kasia i Dusza (która uparła się, żeby o Niej również w pozdrowieniach wspomnieć) :)