Od: Sylwia, przesłane 18.12.2012

Rozmawiałam ze znajomą po dłuższej przerwie na Skypie i ni stad ni zowąd wspomniała mi o osobie, która zajmuje się terapią duszy. Od razu wiedziałam, dlaczego i po co wtedy rozmawiałyśmy ze sobą. ?Boskość poprzez nią przyniosła boskość dla mnie w postaci tego człowieka? ? pomyślałam. Jakie to cudne, kiedy następuje zdecydowana Boska ingerencja, kiedy człowiek sięga nieciekawych stanów duchowych i życiowych. ?A jednak nie zapomnieli o mnie tam na Górze? Ktoś mnie jeszcze kocha?? To były moje myśli i ogromna tęsknota do Boskości, równowagi i harmonii. 

W trakcie rozmowy otrzymałam diagnozę ówczesnego stanu i sytuacji, których byłam świadoma od początku ich zaistnienia, a potem zaczęła się terapia.
A teraz ?. znowu czuję, że moje serce żyje i otwiera się, a energia w nim buzuje. Czasem to uczucie narasta i staje się bardziej intensywne i przyjemne. ?Coś? się dzieje i doznaje fajnych odczuć. Mam wrażenie, że ?coś? się we mnie ?odpakowuje? i ?wdraża?, jak program komputerowy. Czasem wyraźnie czuję energię.
Bardzo dziękuję za pomoc Aleksandrowi i życzę mu ogromu Boskiej Miłości!
Sylwia